Menu
A+ A A-

Z przyśpiewką łatwiej przez życie przejść panu Albinowi

Z muzyką można przejść przez życie w sposób niesamowity. I przykładem tego niewątpliwie jest Pan Albin - wyjątkowy człowiek; śmiało można by stwierdzić, że jeden z najbardziej rozśpiewanych mieszkańców naszej miejscowości – pomimo swego wieku śpiew jest Jego sposobem na życie, jego radością, pasją; pamięta wiele przyśpiewek – dlatego jest chodzącym źródłem – encyklopedią muzyczną:)
Siedzimy przy stole… przewija się jakiś temat – przyśpiewka – temat - przyśpiewka; z każdą sytuacją życiową Pana Albina wiąże się muzyczny odpowiednik; uczył się pieśni za kawalera spotykając się i muzykując z okolicznymi mieszkańcami. Urodzony 14.09.1928 roku w Lipnicy Wielkiej jako jedno z czterech dzieci, a także ojciec czwórki dzieci, 58 lat po ślubie; ma w sobie jeszcze energię, radość i pasję do śpiewania; poczucie humoru sprawia że pojawiają się przyśpiewki, które wywołują zaraz uśmiech na ustach;W jego domu rodzinnym, jak wspomina, panowała taka bieda, że „bieda by jo było siekierom przecióńć”; kiedy miał dwa lata umarł mu ojciec, a kiedy dziewięć - mama oddała Go na służbę; Pan Albin jest stolarzem, w swoim domu jest wiele rzeczy które zrobił sam; stolarki uczył go „Pon Bóg”, czyli prostym językiem mówiąc jest samoukiem:)
Opowiada mi o swoich wspomnieniachz czasów wojny; są dwa szczególnie pamiętane: raz przydarzyło mu się „ze kiedy paśli „u Jędrusi”, „Za Wodą” krowy wyleciał nad nimi „areoplon” a oni, jak to chłopcyska strzelali do niego z patyka; za nim przylecioł drugi – zerwał za Klozykiem co był wtedy sołtysem druty i do rania Niemcy przyjechali i była wojna…”
… a potem wspomina Rosjan, kiedy w Lipnicy przez 6 tygodni był front – „Rusek przyjezdzoł do nas spać – tońcył po izbie i śpiewoł – bardzo był wesoły”.
Pan Albin śpiewa i pamięta wiele, wiele orawskich tekstów przyśpiewek; pamięta również wiele słowackich pieśni śpiewanych w naszej miejscowości w przeszłości, m.in.: „Eśće som sa ne ożenil…
Poniżej przytaczam kilka z wielu, które udało się zebrać, a po więcej odsyłam osobiście do Pana Albina ponieważ teksty nie są spisane, a pamięć o nich na wagę złota! 
Karolina Kowalczyk
Dziadek zabił świnie, nie robiył kiełbasy
Bo mu syćko zjadły górzańskie grubasy
*** 
Hojdyny, hojdyny pódźmy do dziywcyny
Bo dziywcyna choro, bedzie miała chrzciny
***
Kieby nie ty chwosty kieby nie jałowce
To byk się kochała z chłopcami w Orowce
***
Na grónicku oroł słomione woły mioł
Wózek z pajacyny jechoł do dziywcyny
***
Tonc ze ktory z mojom, a jo bede z Wasom
Moja owiniąto dokoła kiełbasom
***
Mamicko mamicko plyć ze mie drobniućko
Bo jo Ci uodyńde jutro wcas raniućko
***
Có to za wesele kie nie gro muzyka,
Powiedo dziywcyne jak krowe do byka
***
Miałaś mie mamicko jako dwie fijołki
Teroz ześ mie dała za ćwiortke gorzołki
***
Póść kunia du grónia niek go wilki zjedzom
A jo sobie póde ku dziewcynie miedzom
***
Nie dej mie mamicko za wode, za wode,
Bo jo nie rybecka, pływała nie będę
***
Dziywcynta dziywcynta ido śtyry świynta
Świynta za świyntami, chłopocy za wami
***
Starali sie ludzie o moje zynienie
Mogli sie postarać dzieciom o uodzienie
***
Nie dej mie mamicko tym dolańskim chłopcom
Radsej mie zakopoj do ziemicki mrowcom
***
Ktoryndy jo chodziył - majeron się rodził
Ktoryndy dziywcyna - sama kónicyna
***
Popijoj popijoj, nie krodoj, nie zbijoj
Mój ociec popijoł i nie krod, nie zbijoł
***
Mysleliście ludzie ize mie umynco
A jo śpiywoł, gwizdoł jaze chmury jenco
***
Juz my zacepiyli, winka my nie pili
A Ty Panie młody dejze dyć i wody
  • dsc_8769_1600x1068
  • dsc_8772_1600x1068
  • dsc_8779_1600x1068
  • dsc_8803_1600x1068
  • dsc_8817_1600x1068
  • dsc_8820_1600x1068
  • dsc_8823_1600x1068
Powrót na górę

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem