Menu
A+ A A-

Kolędnicy misyjni z obu parafii naszej gminy

W obu parafiach naszej gminy: Parafii św. Łukasza oraz Parafii św. Jadwigi Królowej w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia - Św. Szczepana - na uroczystych Mszach Świętych pobłogosławiono Kolędników Misyjnych z naszej gminy, którzy w tym roku spieszą z pomocą dzieciom w Syrii i w Libanie. Nasze dzieci zawsze chętnie zgłaszają się do pomocy innym, a przez to mamy liczne grupy kolędników, które udało nam się spotkać na trasie ich kolędowania. 
Od rannych godzin 27.12.2017 młodzi kolędnicy odwiedzają nasze domy i przyjmowani są ciepło przez mieszkańców. Kolędnicy zwracają uwagę innych na trudną sytuację swoich rówieśników, którzy cierpią z powodu konfliktów zbrojnych, podejmują modlitwę o pokój w świecie, a także będą zbierają fundusze na rzecz ofiar wojny. Dziękujemy za ofiarność.

Dzieciom w Syrii i w Libanie
W ostatnich latach wojna w Syrii pochłonęła blisko pół miliona mieszkańców, a największą ich część stanowiły dzieci. Blisko 70 tys. Syryjczyków zmarło z powodu skutków wojny – braku wody i żywności, zimna, odniesionych ran i chorób. Miliony ludzi straciły domy, miejsca pracy i bliskich. Ich serca i umysły zostały ciężko zranione strachem i przerażającymi doświadczeniami – widokiem ciał osób bliskich i znajomych pod gruzami budynków, krzykiem zrozpaczonych ludzi i panującej nędzy. Ponad 7,6 miliona Syryjczyków, zwłaszcza chrześcijan, zmuszono do przesiedleń, a nawet opuszczenia kraju. Dla większości uciekinierów los przyniósł kolejne bolesne doświadczenia. Prawie półtora miliona Syryjczyków schroniło się w Libanie.
Liban, kraj 30 razy mniejszy od Polski, przyjął tak wielką liczbę uchodźców, że liczba jego mieszkańców żyjących w skrajnej nędzy zwiększyła się o 110%. Problem pogłębia fakt, że wcześniej schronili się tutaj inni ich sąsiedzi – Palestyńczycy. Teraz co 3 mieszkaniec Libanu to uchodźca. Połowa z tej półtoramilionowej rzeszy uchodźców żyje w wielkim ubóstwie, mieszka w piwnicach, pustostanach, nieużywanych garażach, namiotach lub prowizorycznych budkach z dykty i folii. W jednym namiocie żyją często 2 lub 3 rodziny. Najwyższą cenę płacą dzieci, które umierają lub chorują z powodu złych warunków mieszkaniowych, zimna, niedożywienia, braku higieny i dostępu do opieki zdrowotnej. Dzieci syryjskie urodzone w nieformalnych obozach nie są rejestrowane i nie mają praw obywatelskich żadnego kraju. Narażone są na przemoc i handel ludźmi. Traktowane są jak tania siła robocza, do pomocy w rodzinie albo źródło dochodu. W niektórych regionach Libanu w zastraszającym tempie rosną nieczystości, co przerasta możliwości publicznych usług. Nie wystarcza też wody i elektryczności dla wszystkich. Cierpią na tym zarówno uchodźcy, jak i miejscowi Libańczycy. Ponad 300 tys. Libańczyków wymaga pomocy humanitarnej, a 1 na 3 młodych Libańczyków nie ma pracy. którzy w tym roku podczas odwiedzin w domach zwracają uwagę innych na trudną sytuację swoich rówieśników w Syrii i Libanie, którzy cierpią z powodu konfliktów zbrojnych. 

foto: K.K. i Sonia Ponicka
  • 26142282_1862436370465656_13873719_o
  • 26145195_1862436373798989_1564517299_o
  • DSC_5155
  • DSC_5159
  • DSC_5165
  • DSC_5168
  • DSC_5174
  • DSC_5185
  • DSC_5187
  • DSC_5194
  • DSC_5197
  • DSC_5204
  • DSC_5205
  • DSC_5206
  • DSC_5211
  • DSC_5214
  • DSC_5220
  • DSC_5224
  • DSC_5229
  • DSC_5232

  • DSC_5239
  • DSC_5241
  • DSC_5242
  • DSC_5244
  • DSC_5250
  • DSC_5254
  • DSC_5260
  • DSC_5263
  • DSC_5269
  • DSC_5272
  • IMG_1079
Powrót na górę

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem